Fundusze Europejskie Województwo Łódzkie Unia Europejska
Retencja

Jak podnieść średnią wartość zamówienia i nie stracić na tym

W skrócie

Ustaw próg, który klient musi przekroczyć, żeby coś dostać — darmową dostawę, dodatkowe punkty, wyższy poziom. AOV rośnie w ciągu tygodnia. Ta sama nagroda trafia jednak do każdego klienta, który i tak by ten próg przekroczył, a przy większości rozkładów zamówień to właśnie ta grupa jest większością, i w ten sposób AOV rośnie, a zysk spada.

Co naprawdę mierzy średnia wartość zamówienia

Średnia wartość zamówienia to przychód podzielony przez liczbę zamówień w wybranym okresie. Tyle wynosi cała definicja i na tym polega cały problem: nie ma w niej ani słowa o zysku. AOV rośnie, gdy klienci kupują więcej, i rośnie równie pewnie, gdy coś im oddajesz, żeby kupili więcej. Ten wskaźnik nie odróżnia jednego od drugiego.

To ważne, bo AOV jest najłatwiejszą liczbą w e-commerce do świadomego ruszenia z miejsca. Ustawiasz próg i w ciągu tygodnia drgnie. Czy biznes wychodzi na tym lepiej, to osobne pytanie, którego większość porad o AOV w ogóle nie zadaje.

Dlaczego próg darmowej dostawy podnosi AOV

Mechanika jest prosta i działa. Ogłaszasz darmową dostawę powyżej pewnej wartości koszyka. Klienci, którzy siedzą tuż pod progiem, dorzucają produkt, zamiast płacić za przesyłkę. Koszyki, które zamknęłyby się na 180, zamykają się na 220, i średnia idzie w górę.

Działa, bo klient porównuje dwie widoczne liczby — koszt dostawy z ceną jeszcze jednego produktu — i to drugie zwykle wygląda na lepszy interes. Nie ma w tym nic manipulacyjnego ani nietypowego. To najczęstsza mechanika lojalnościowa i promocyjna w e-commerce.

Pytanie brzmi, ile to kosztuje — i tej liczby prawie nigdy nie ma na tym samym slajdzie co wykres AOV.

Ile kosztuje próg na miesiącu zamówień

Weźmy sklep robiący 1 000 zamówień miesięcznie przy AOV 180, marża brutto 40%, dostawa kosztuje 14 za zamówienie i dziś płaci ją klient. 600 z tych zamówień nie dobija do 220, a 400 już jest na tym poziomie albo wyżej.

Jak 1 000 zamówień rozkłada się wokół progu 220

Jak 1 000 zamówień rozkłada się wokół progu 220Pasek proporcji dzielący 1 000 miesięcznych zamówień na 600 poniżej progu 220 i 400 już na progu lub powyżej. Grupa, która nie potrzebuje żadnej zachęty, to 40% wszystkich zamówień.1 000 zamówień miesięcznie60060%40040%Poniżej 220 — grupa, którą próg może ruszyćJuż na 220 lub wyżej — nagradzani za nic
Cały problem to te 400 po prawej. Wydają już powyżej progu, więc nagroda nic nie zmienia w ich zachowaniu, a każde takie zamówienie kosztuje cię dostawę.

Wprowadzasz darmową dostawę od 220. Załóżmy dobry wynik: 15% zamówień poniżej progu — czyli 90 — rośnie średnio o 40, żeby się załapać.

ZamówieniaEfektKwota
Koszyki podciągnięte do progu90+40 przychodu każdy, przy marży 40%+1,440
Dostawa darmowa na tych zamówieniach90−14 każde−1,260
Dostawa darmowa na zamówieniach, które i tak przekraczały próg400−14 każde−5,600
Łączna zmiana zysku brutto−5,420

Gdzie poszły pieniądze w policzonym miesiącu

Gdzie poszły pieniądze w policzonym miesiącuWykres słupkowy zestawiający dodatkową marżę z koszyków podciągniętych do progu z oddaną wartością dostawy. Dopłata do zamówień, które i tak przekraczały próg, jest zdecydowanie najwyższym słupkiem.020004000600080001,440Zarobiona marża1,260Dostawa: podciągniętezamówienia5,600Dostawa: już powyżejprogu
Nagradzanie klientów, którzy nagrody nie potrzebowali, kosztuje cztery razy więcej niż marża, którą ta mechanika zarobiła. Każda liczba to jeden wiersz tabeli powyżej.

Średnia wartość zamówienia rośnie ze 180 do 183.60, czyli o 2,0%. Zysk brutto spada z 72 000 do 66 580, czyli o 7.5%.

Szkodę robi trzeci wiersz. Czterystu klientów, którzy i tak

wydaliby powyżej 220, dostaje teraz darmową dostawę w prezencie. Nie potrzebowali zachęty,

nie zmienili zachowania, a kosztowali 5 600 — cztery razy więcej, niż mechanika zarobiła.

To nie jest argument przeciwko progom. To argument za tym, żeby przed ustawieniem progu poznać kształt własnego rozkładu zamówień. Ten sam próg w sklepie, w którym powyżej niego jest tylko 100 zamówień, wychodzi spokojnie na plus. W tym nie.

Mechaniki lojalnościowe, które podnoszą AOV bez dopłaty

Uszeregowane według tego, ile marży oddają za wzrost:

  • Punkty rosnące razem z wartością koszyka. Uczestnik zbierający punkty szybciej powyżej

progu dostaje ten sam bodziec co przy darmowej dostawie, ale kosztem jest przyszła wymiana punktów po twojej marży, a nie gotówkowa dopłata do przesyłki dziś — i sporej części punktów nikt nigdy nie wymienia.

  • Progi poziomów liczone od rocznych wydatków, a nie od pojedynczego zamówienia. Podnoszą roczną wartość klienta bez

rabatu na jakikolwiek pojedynczy koszyk. Wolniej, za to efekt się kumuluje.

  • Zestawy wyceniane powyżej obecnego AOV. Wzrost bierze się z większego koszyka przy twojej

normalnej marży, a nie z dopłaty. To jedyna mechanika na tej liście, która potrafi podnieść AOV i marżę na zamówieniu jednocześnie.

  • Progi darmowej dostawy. Skuteczne, natychmiastowe i najdroższe w przeliczeniu na jednostkę

wzrostu — dokładnie z powodu policzonego wyżej.

  • Procentowe rabaty powyżej progu. Najgorsze z całego zestawu. Rabat obejmuje

cały koszyk, łącznie z tą częścią, którą klient i tak by kupił.

Jak sprawdzić, czy naprawdę zadziałało

Nie przez porównanie AOV przed i po. Sezonowością, miksem produktów i każdą równolegle idącą kampanią AOV rusza samo, a próg wprowadzony w październiku i tak wypadnie świetnie na tle września.

Uczciwa odpowiedź wymaga dwóch rzeczy:

  1. Mierz marżę na zamówieniu, nie AOV. Rachunek powyżej pokazuje dokładnie dlaczego: te dwie liczby

poszły w przeciwne strony. Użyj marży kontrybucyjnej, która odejmuje każdy koszt rosnący razem z zamówieniem, w tym dostawę, którą właśnie oddałeś.

  1. Wydziel grupę kontrolną. Nie udostępniaj progu losowej części klientów przez

czas testu i porównuj się z nimi, a nie z poprzednim miesiącem. Kosztuje to trochę przychodu i jest to jedyna wersja tego pomiaru, która przetrwa spotkanie ze sceptycznym dyrektorem finansowym.

Jeśli grupa kontrolna naprawdę nie wchodzi w grę, zostaje porównanie marży na zamówieniu dla koszyków, które już były powyżej progu, z tymi, które zostały do niego podciągnięte. Jeśli ta pierwsza grupa jest duża, masz już odpowiedź. Więcej o mierzeniu mechanik zamiast zakładania, że działają, w dziale retencja.

Częste pytania

Jaka średnia wartość zamówienia jest dobra?

Nie ma sensownego benchmarku, bo AOV jest funkcją tego, co sprzedajesz. Sklepu meblowego i subskrypcji kawy nie ma jak porównać. Jedyne sensowne porównanie to twoje AOV zestawione z twoją marżą na zamówieniu w tym samym okresie — dlatego każdy artykuł podający międzybranżowy benchmark AOV podaje liczbę, która nie może się do ciebie stosować.

Gdzie ustawić próg darmowej dostawy?

Powyżej obecnego AOV, ale jak wysoko — to zależy od kształtu twojego rozkładu zamówień, a nie od reguły kciuka. Policz, ile zamówień już teraz przekracza każdy rozważany próg. Ta liczba pomnożona przez koszt dostawy to cena progu, zanim cokolwiek na nim zarobisz.

Czy wzrost AOV zawsze zwiększa zysk?

Nie. W policzonym wyżej przykładzie AOV rośnie o 2,0%, a zysk brutto spada w tym samym miesiącu o 7,5%. W AOV nie ma żadnego składnika kosztowego, więc każda mechanika, która kupuje większy koszyk dopłatą, potrafi rozjechać te dwie liczby w przeciwne strony.

Czy nagrody punktowe podnoszą AOV tak skutecznie jak darmowa dostawa?

Zwykle słabiej, bo nagroda jest odroczona, a przez to mniej wyrazista w momencie decyzji. Są za to znacznie tańsze w przeliczeniu na jednostkę wzrostu, bo kosztem jest przyszła wymiana punktów po twojej marży, a nie gotówka wydana dziś — i nie każdy zdobyty punkt zostaje wymieniony.

PS

Paweł Strzelecki

Head of Growth, Loyalz · mechaniki pozyskania i retencji

Zobacz to na swoich danych

Loyalz łączy wydatki reklamowe z rozliczonymi pozycjami zamówień, więc POAS jest kolumną, a nie arkuszem, który co miesiąc składasz od nowa.

Umów demo